Aktualności

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Suspendisse quis dapibus enim, id semper ante. In luctus gravida fermentum. Donec nibh urna, posuere auctor odio non, auctor dictum lorem. Nulla erat augue, rutrum in odio a, mollis facilisis libero.

Przepisy już nie blokują telemedycyny

Jeśli chodzi o płatnika, to bilans otwarcia po ustawowych zmianach (nastąpiły w październiku ub.r., weszły w życie kilka tygodni temu) jest taki, że NFZ kontraktuje dwie procedury: telekonsylium kardiologiczne i telekonsylium geriatryczne. Jak wyjaśniał Wojciech Zawalski, dyrektor Departamentu Świadczeń Opieki Zdrowotnej NFZ, chodziło o zaradzenie problemowi małej dostępności do konsultacji kardiologicznych i geriatrycznych.

– Ogłaszamy konkursy na tego typu świadczenia, żeby uzupełnić opiekę ambulatoryjną. NFZ ma zabezpieczone 1,3 mln zł na tego typu świadczenia – poinformował podczas sesji „Telelemdycyna – wybrane zagadnienia prawne i finansowe” na Kongresie Wyzwań Zdrowotnych.

To dopiero początek

Wskazał, że NFZ podpisał dwie umowy na telekonsylium geriatryczne (w woj. małopolskim) oraz 11 umów na telekonsylium kardiologiczne (4 w oddziale małopolskim Funduszu, 6 w mazowieckim i jedną w podkarpackim).

– Musimy pamiętać, że ośrodki , z którymi zawarto umowy, musiały posiadać oprócz typowego wyposażenia gabinetu lekarza rodzinnego czy lekarza specjalisty – kardiologa, geriatry – także odpowiednie urządzenia, które zapewniają łączność, przesyłanie danych i gwarantują ich bezpieczeństwo – powiedział Wojciech Zawalski i dodał, że to dopiero początek kontraktowania w tym zakresie oraz że będzie ono obejmowało kolejne dziedziny.

Nim usługa telemedyczna stanie się dla NFZ produktem rozliczeniowym, musi być poddana ocenie przez Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. Jej prezes, Wojciech Matusewicz, przypomniał: – Wydaliśmy rekomendacje na telekonsylium geriatryczne i kardiologiczne, a wcześniej na telerehabilitację hybrydową, której jeszcze w koszyku świadczeń nie ma, ale jest staryfikowana. Czekamy tylko na rozporządzenie ws. rehabilitacji hybrydowej.

Przy okazji wyjaśnił, dlaczego posłużono się pojęciem telekonsylium, a nie np. usługa telemedyczna czy telediagnostyka. Chodziło o to, kto ponosi odpowiedzialność. Ten, który widzi pacjenta, czy ten, który daje wskazówki? – Odpowiedzialność się rozkłada. Dlatego świadczenie nazwaliśmy telekonsylium – informował prezes AOTMiT.

Telemedycyna łagodzi braki specjalistów

Wojciech Matusewicz zwrócił też uwagę na ograniczenia w dziedzinie telemedycyny. – Faktu wprowadzenia informatyzacji nie należy traktować jako rewolucji, bo w medycynie nigdy nie będzie można zastąpić dobrze wykształconego lekarza. Natomiast informatyka w rękach kompetentnego lekarza stanowi ewolucyjny postęp – ocenił.

Jego zdaniem rozwój telemedycyny jest reakcją na deficyt kadr medycznych. – Pacjent musiałby czekać 5-6 miesięcy na wizytę u specjalisty, ale jest telekonsylium i natychmiastowa porada – powiedział Matusewicz i podkreślił, że telemedycyna łagodzi negatywne skutki kadrowej luki. – Takie były powody przesyłania zdjęć w teleradiologii. Podobnie będzie z histopatologami, których brakuje, a którzy są w stanie oceniać zdjęcia przesyłane im przez onkologów.

Agnieszka Kister, dyrektor Departamentu Infrastruktury i e-Zdrowia w MZ, zwróciła uwagę, że październikowa nowelizacja przepisów wprowadziła duże zmiany i wyeliminowała wątpliwości.

– Dwie rzeczy są kluczowe – powiedziała. Po pierwsze, ustawa o zawodzie lekarza i lekarza dentysty nie mówi już o tym, że wykonywanie zawodu wymaga osobistego kontaktu lekarza z pacjentem. Orzekanie o stanie zdrowia może następować przy wykorzystaniu narzędzi IT. Po drugie, definicja działalności leczniczej też uwzględnia pośrednictwo systemów teleinformatycznych. Nie ma natomiast odrębnej definicji telemedycyny. Jest to jedna z metod udzielania świadczeń – wyjaśniła dyrektor Kister.

Podkreśliła, że zmiany prawne będą stymulatorem dalszych zmian w telemedycynie. – Telemedycyna ma duży potencjał, jeśli chodzi o opiekę transgraniczną – wskazała.

Stwierdziła, że obecnie w Brukseli bardzo dużo mówi się o wymianie elektronicznej dokumentacji medycznej. – W perspektywie kliku lat będą przepisy europejskie o cyfrowej dokumentacji – powiedziała.

Przypomniała też o wątpliwościach prawnych związanych z telemedycyną, które trzeba wyjaśnić na szczeblu UE. – Na przykład jeśli lekarz jest w państwie A, zaś jego pacjent w państwie B., to jak ma wyglądać sprawa uznawania kwalifikacji i odpowiedzialności zawodowej lekarza? Przepisy którego kraju stosować? – pytała dyrektor Kister.

Na różnych poziomach

Prof. Henryk Skarżyński, dyrektor Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu, zwrócił uwagę, że telemedycyna może mieć różny wymiar: lokalny, gdy sieć działa w ramach szpitala; regionalny (np. w ośrodku w Zabrzu); krajowy, stworzony przez sieć ośrodków (IFiPS należy do grupy 20 ośrodków teleaudiologii); międzynarodowy, czego przykładem są badania przesiewowe dzieci w różnych krajach, prowadzone dzięki telemedycynie.

– Usługa telemedyczna może dotyczyć diagnostyki – powiedział profesor i podał przykład: – Od 16 lat prowadzimy telekonsultacje, polegające na przesyłaniu do nas obrazu ucha, nosa, krtani z ośrodka, w którym jest pacjent.

Kolejnym obszarem wykorzystania telemedycyny jest rehabilitacja: – Nasze początki w zakresie rehabilitacji słuchu i mowy sięgają 2004 r. Docelowo chodzi o to, żeby rehabilitacja odbywała się w domu pacjenta, w ramach tzw. domowej kliniki rehabilitacji.

– Innym przykładem może być obsługa implantów wszczepialnych, wszczepionych np. do ucha środkowego, wewnętrznego, czy do pnia mózgu. Bez telemedycyny nie bylibyśmy w stanie zapewnić stałej i bezpiecznej opieki ponad 5 tys. pacjentów – mówił prof. Skarżyński.

Prof. Ryszard Piotrowicz, kierownik Kliniki Rehabilitacji Kardiologicznej i Elektrokardiologii Nieinwazyjnej Instytutu Kardiologii w Warszawie, omówił natomiast możliwości telemedycyny w kardiologii. – Przyspiesza ona diagnostykę i zwiększa jej efektywność. Systemy telediagnostyczne umożliwiają zbadanie skuteczności zastosowanej terapii, co powoduje, że mamy lepszy wgląd w efektywności i popełniamy mniej błędów – powiedział profesor.

Kolejnym obszarem kardiologii, w którym telemedycyna znalazła zastosowanie, są telekonsultacje. – W niektórych regionach kraju telekonsultacje odbywają się rutynowo. Teletransmisja EKG z karetki bądź z domu pacjenta z podejrzeniem ostrego zespołu wieńcowego do ośrodka specjalistycznego nie jest niczym wyjątkowym – kontynuował prof. Piotrowicz.

W niektórych sytuacjach są jednak wątpliwości prawne. Wytyczne Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego zakładają, że jednorazowo można zastosować interwencję terapeutyczną po analizie danych EKG przesłanych metodą telemedyczną. – Potem przez telefon zleca się lek, który ma przerwać napad migotania przedsionków. Statystyki wskazują, że 1/3 chorych nie musi po tego rodzaju interwencji wzywać pogotowia, nie musi być kierowana na SOR – poinformował.

Telemedycyna w kardiologii to również monitorowanie implantowanych urządzeń, np. stymulatorów. Mają one czujniki, które potrafią wykryć stany, których pacjent jeszcze nie odczuwa (np. narastanie niewydolności serca). Przesłane przez nie parametry są dla lekarza ważnym sygnałem, by powiadomić pacjenta o konieczności zażycia odpowiedniego leku.

Krzysztof Kurek, członek zarządu ds. medycznych spółki Lux Med, omówił m.in. funkcjonowanie platform systemu informatycznego: – Na portalu dla pacjentów uruchomiliśmy czat tekstowy z udziałem specjalistów – nie tylko lekarzy, również pielęgniarek. Jest to klasyczna usługa medyczna, bo specjalista ma dostęp do dokumentacji medycznej pacjenta w naszym systemie, a zapis czatu jest formą dokumentu medycznego, który podlega archiwizacji – tłumaczył.

Zastanawiając się nad kierunkami rozwoju telemedycyny, Krzysztof Kurek wspomniał o aplikacjach wykorzystujących sztuczną inteligencję. – Narzędzia informatyczne wykorzystują wiedzę na temat przyczyn objawów. Są aplikacje dysponujące 35 mln kombinacji różnych objawów. Potrafią poprowadzić pacjenta przez sieć do odpowiedniego poradnictwa medycznego – podkreśla Krzysztof Kurek.